Boostery testosteronu

-  preparaty ziołowe – zioła takie jak buzdy­ganek ziem­ny (tribu­lus ter­restris) stanow­ią bard­zo pop­u­larny skład­ni­ki suple­men­tów, mają­cych za zadanie pod­nosić poziom testos­teronu. Choć ich wpływ na pro­dukcję tego hor­monu jest niewiel­ki lub wręcz zerowy, to wiele osób notu­je pewne korzyś­ci z ich przyj­mowa­nia. Wyraźny wzrost libido czy poprawa samopoczu­cia i pozy­ty­wnie rozu­mi­anej „agresji” na treningach są reje­strowane przez więk­szość użytkown­ików po 25 roku życia, zwłaszcza tych skarżą­cych się na przemęcze­nie czy „wypale­nie”.

- kwas d‑asparaginowy – aminok­was, który w sposób istot­ny pod­nosić może poziom testos­teronu. Dzię­ki temu dzi­ała­niu preparaty go zaw­ier­a­jące nie tylko korzyst­nie wpły­wa­ją na libido, ale także wspo­ma­gać mogą regen­er­ację. Pole­cany osobom dorosłym. Powinien być stosowany cyk­licznie w przez okres nie przekracza­ją­cy ośmiu tygod­ni, następ­nie należy zro­bić min­i­mum czteroty­god­niową prz­er­wę.

- preparaty wit­a­minowo-min­er­alne – bez pewnych pier­wiastków i wit­a­min syn­teza testos­teronu w orga­nizmie nie mogła­by zachodz­ić, stąd też pro­du­cen­ci suple­men­tów mają w swo­jej ofer­cie zestawy takich skład­ników, których odpowied­nia dostęp­ność jest niezbęd­na dla utrzy­ma­nia wysok­iego poziomu tego hor­monu. Preparaty takie jak ZMA czy MZB są źródłem dobrze przyswa­jal­nego cynku i i mag­nezu oraz wit­a­miny B6. Ich real­ny wpływ na poziom testos­teronu odczuć mogą potenc­jal­nie oso­by, boryka­jące się z wyraźny­mi niedob­o­ra­mi wyżej wymienionych związków. Przy tej okazji warto także nad­mienić o wit­a­minie D, której odpowied­nia podaż również wpły­wać może na pro­ces syn­tezy testos­teronu.

- inhibito­ry aro­matazy – nielicz­na gru­pa preparatów zaw­ier­a­ją­ca związ­ki, ogranicza­jące niepożą­daną kon­wer­sję testos­teronu do żeńs­kich hor­monów płciowych. Pod­kreślić tutaj należy, że ten pro­ces – choć wyda­je się zaskaku­ją­cy – nat­u­ral­nie zachodzi w ustro­ju każdego mężczyzny. Nad­mi­ar estro­genów przy­czy­nia się do pogorszenia este­ty­ki syl­wet­ki, zaburza­jąc pro­por­c­je i utrud­ni­a­jąc spalanie tłuszczu oraz zmniejsza akty­wność ana­bol­iczną testos­teronu. Zmniejsze­nie akty­wnoś­ci enzy­mu (aro­matazy), który katal­izu­je opisaną wyżej przemi­anę sprzy­ja popraw­ie kom­pozy­cji ciała.